Mam na imię Fany. Mam dopiero 14 lat i mieszkam w Czwartym Dystrykcie w państwie Panem, które powstało na gruzach Ameryki Północnej.
Co roku dwójka dzieci z każdego dystryktu (których jest dwanaście) musi iść na Igrzyska Głodowe, po których przeżywa tylko jedno z dwudziestu czterech uczestników ( dwanaście dziewczynek i dwanaście chłopców) w przedziale od 12 do 18 lat. Jest to forma kary stosowanej przez Kapitol wobec dystryktów, które niegdyś się przeciwko niemu zbuntowały.
Mam ojca i dwójkę starszego rodzeństwa, siostrę Clarriss, która ma 16 lat i brata Hamona, który ma z kolei lat 19. Moja mama nie żyje. Umarła przy moim porodzie. Jednak dzięki surowemu wychowaniu ojca dosyć dobrze znoszę głód, który jest powszechny w całym dystrykcie. Na szczęście mój ojciec już jako mały chłopiec nauczył się władać trójzębem oraz łowić ryby na mnóstwo sposobów i dzięki temu teraz (mimo, iż to zabronione) chodzi nad ocean i łowi nam ryby. Ja również to robię, ale mój brat i siostra nie. Bardzo boją się, ze ktoś nas złapie i zazwyczaj są gdzieś w pobliżu, żeby w porę poinformować nas o nadchodzących Strażnikach Pokoju, którzy penetrują całe wybrzeże.
Teraz jest druga w nocy, a ja nie mogę zasnąć. Jutro są dożynki. Wszyscy z całej Czwórki zbiorą się na placu przed Pałacem Sprawiedliwości, a nadmiernie rozentuzjazmowana kobieta wyciągnie z wielkich szklanych kul jedno imię dziewczynki i jedno imię chłopca, który będzie musiał iść na niemalże pewną śmierć. Jednak po chwili rozmyślania o wszystkich okropnościach łączących się z następnym dniem postanawiam zasnąć, nawet gdyby była to ostatnio noc w moim domu.
Zapomniałaś chyba, ze czwórka to zawodowcy...
OdpowiedzUsuńnie, nie zapomniałam :) spokojnie :)
OdpowiedzUsuń