poniedziałek, 3 marca 2014

Rozdział Trzynasty. Oczekiwanie na Igrzyska.

  Ten rozdział dedykuję Kornelii. Znowu nie ma muzyki i za to serdecznie przepraszam, ale nie mam możliwości dodanie jej :c Jak brat naprawi mi zasilacz do komputera to na pewno będzie <3
 Miłego czytania!
~ Pomyluna Evereedn 


   No tak. Wracamy do naszego dystryktu. To oczywiście świetna wiadomość, bo bardzo stęskniłam się za moją rodziną. Niestety zdaję sobie sprawę z tego, że już za kilka miesięcy odbędą się kolejne Igrzyska i będę musiała rozstać się z Finnickiem, o którego coraz bardziej się martwię. Na razie jednak nie dane jest mi o tym myśleć, gdyż nasz pociąg ze zgrzytem zatrzymuje się na peronie w Czwórce. Tak jak ostatnio oblega nas wielkie koło ludzi cieszących się z naszego przyjazdu. Tym razem jednak zamiast iść do rodzinnego domu muszę najpierw udać się do Pałacu Sprawiedliwości na jakąś kolację. Mija mi bardzo szybko. To dobrze. Po około trzech godzinach pozwalają nam iść nareszcie do domu.

***

- Patrzcie! Jest nareszcie! Kochanie! - słyszę delikatny, tak dobrze znajomy mi głos i zostaję opleciona burzą blond włosów. 
- Cześć Clarriss. - odpowiadam. Ledwo daję radę oddychać przez te jej kłaki. Puszcza mnie dopiero po kilku minutach, ale zanim zdołam nabrać powietrza już tuli mnie mój tata i brat. Na samym końcu padam w ramiona Antony'ego.
- Tęskniłem za tobą mała. - słyszę szept, a ciepło rozlewa mi się po całym ciele jakby ktoś oblał mnie od stóp do głów ciepłą wodą. 
- Ja też tęskniłam. - odpowiadam i odsuwam się od mojego przyjaciela.- Zechcecie pokazać mi swój dom? Skończyliście go beze mnie, prawda? - pytam, a wszyscy wybuchają śmiechem. 
- Oczywiście kochanie. Chodź. - mówi Clarriss i bierze mnie za rękę. Za drugą chwyta Antony i ruszamy razem przez kamienistą ścieżkę. 
  Dom mojej siostry stoi tuż koło mojego, prawie na plaży. Jest bardzo ładny. Cały biały, a w ścianach widać zatopione małe i większe muszelki. W ogrodzie otoczonym niskim, drewnianym płotkiem rośnie zdrowa, zielona i pachnąca trawa, na drzewach rosną cytrusowe owoce, a gdzie nie spojrzeć widać małe kwietniki z białymi i błękitnymi kwiatkami otoczone kamieniami i muszlami. Wszystko to wygląda zachwycająco, szczególnie, że dopiero zaczęła się wiosna i stopniały śniegi, a oko spragnione jest soczystych, przepełnionych życiem kolorów, roślin i zwierząt. Do samego wejścia prowadzi drużka uklepana z morskiego pisaku otoczona wyrzuconymi na brzeg zaschniętymi rozgwiazdami. Antony podchodzi do ledwo rozwiniętego kwiatu białej róży, odcina go małym nożykiem i wręcza go mnie. Wącham delikatnie roślinę. Pachnie bardzo delikatnie i przyjemnie. Jednak gdy przekraczam próg domu ogród traci swój blask i niezwykłość. Cały salon jest pomalowany na biało z gdzieniegdzie jakąś plamą zieleni, czy błękitu, jakby ktoś rzucał balonami z farbą w ścianę. Oczywiście tak właśnie było, dodatkowo, to był mój pomysł. Wszystkie meble są wykonane z drewna. Stół na sześć osób, robiony ręcznie przez mojego tatę, krzesła, które służyły za siedzenia w dniu ślubu siostry, mała, dwuosobowa kanapa na której spoczywa futro z jakiegoś zwierzęcia, a także duża, pomalowana na cielisty kolor komoda. Na wielkich oknach, z widokiem na morze wiszą delikatne firanki. To wręcz przecudowne, aż zapiera mi dech w piersiach. Tak bardzo przypomina mi to mamę. Gdy napawam się tym widokiem do syta, wędruję do kuchni. Ściany tutaj pomalowane są na delikatnie brązowy kolor, a meble są ciemne i błyszczące. Nie mam czasu przyglądać sięo im bliżej, więc idę do łazienki. Tutaj ściany również są białe, podobnie jak wszystkie sprzęty, a podłoga wyłożona jest kafelkami, najpewniej z oszlifowanych kamieni pokrytych masą perłową. Wchodzę po schodach. Tutaj znajdują się tylko dwa pokoiki. Jeden to sypialnia gospodarzy. Tutaj ściany mają jasno niebieski kolor, a meble są białe. Wszystko jest czyste, może nawet nazbyt. Onieśmielona tym pokojem wychodzę z niego i kieruję się w kierunku drugiego, jeszcze mniejszego. To co tam widzę kompletnie mnie zaskakuje. Na podłodze jest miękki, puszysty dywan, a na nim stoi kołyska. Dookoła znajdują się różne szafeczki. Najprawdopodobniej są w nich rzeczy i zabawki dla dziecka. Odwracam się i patrzę mojej siostrze głęboko w oczy.
- Zaraz ci wyjaśnię. - mówi cicho. - Ale najpierw zobacz strych. - kiwam głową. Nie da się ukryć, że jestem wściekła. Wbiegam po drabinie do maleńkiego pomieszczenia. Światło wpada tutaj przez gigantyczne okna, które właściwie tworzą obie ściany. Łóżko stoi po środku. Jest przykryte zwiewną, delikatną tkaniną, przypominającą płynną wodę. Rzucam się na nie ze zmęczenia i ku mojemu zdziwieniu łóżko ugina się pode mną i uniosi w górę. 
- Co to do... - wykrztuszam i spadam na dywan. 
- To jest łóżko wodne. - mówi Antony cicho. Na dworze zrobiło się już ciemno, a przez dach widać było migoczące gwiazdy. Usiadłam, więc wygodnie i patrzę. Jednak po kilku minutach przypominam sobie o ważniejszej sprawie. 
- Będziecie mieć dziecko? - moje słowa zabrzmiały bardzo oschle i groźnie.
- Tak. - odpowiada Clarrissa, w oczach ma łzy. - Ja... nie chciałam, żebyś tak się o tym dowiedziała. Nie chciałam...
- Już dobrze. - przerywam jej już łagodniejszym tonem i ciągnę młodą parę do mnie na łózko. - Wszystko będzie super. 

***

- Wstawaj! Dzisiaj dożynki. - słyszę głos mojego taty.
- To już dzisiaj? - pytam przerażona, ale nie czekając na odpowiedź zrywam się z łóżka, ubieram, czeszę i biegnę do domu mojej siostry. Jest już w szóstym miesiącu ciąży i strasznie się denerwuje tymi Igrzyskami. Przez te ostatnie pół roku spędzałam u niej mnóstwo czasu razem z Finnickiem. Nie chcę, żeby to się zmieniało. Te kilka miesięcy było najlepszym czasem w moim życiu.

6 komentarzy:

  1. Super, jak zwykle :) Jestem ciekawa co teraz wymyślisz..
    Piszesz to od razu z głowy?? Kiedy nowy rozdział,bo czekam z zniecierpliwieniem! :3
    ^Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zazwyczaj mniej więcej wizję twgo co napiszę, ale zazwyczaj to zmieniam i wymyślam coś innego xD Nowy rozdział będzie jak, dorwę się do komputera :3 czyli w bliżej nieokreślonym terminie xD

      Usuń
  2. Świetny rozdział, czekam na następny :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś mi się wydaje, że to ona zostanie wylosowana na Igrzyska :C Ale zostaje mi tylko czekać na następny rozdział i mam nadzieję, że pojawi się jak najszybciej.
    Pozdrawiam,
    Nieoficjalna ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no raczej ze zostanie ;( przecież Annie Cresta została zwyciężczynią na ** igrzyskach ;)

      Usuń
  4. Świetnie! Zapraszam na perspektywę Liszki - http://liszkablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń